Do większej miski wsypujemy pół szklanki mąki (ok. 50g.), drożdże i ciepłą wodę. Mieszamy dokładnie, przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na 1h.
Po godzinie do miski dodajemy jajko, miód, cukier i olej, dokładnie mieszamy.
Dodajemy resztę mąki i sól, mieszamy aż utworzy się lepka masa.
Zagniatamy ciasto ręcznie przez 4-5 min., aż masa będzie miała jednolitą konsystencję i będzie elastyczna. Przykrywamy ściereczką i odstawiamy na 1,5h.
Po upływie czasu wyjmujemy masę na płaską powierzchnię i dzielimy ją na pół, i na pół (na 4 równe części).
Każdą część formujemy w kule starając się zachować jej ‚szwy’ na spodzie. Następnie, kule wałkujemy ręką, żeby powstały długie paski zwężające się na końcach, układamy je obok siebie i sklejamy na jednym końcu razem. Zaplatamy ciasto w ‚dobierańca’, tak jak na zdjęciu.
Końcówki sklejamy ze sobą i zawijamy pod spód.
Chałkę przykrywamy ściereczką i zostawiamy jeszcze na 30 min, a w tym czasie rozgrzewamy piekarnik do 170 stopni.
Po upływie czasu smarujemy całą chałkę roztrzepanym jajkiem i wkładamy do piekarnika na 28 do 30 min (w zależności, jak Wasz piekarnik grzeje, u mnie była dłużej i ma dzięki temu chrupiącą skórkę, ale można też sprawdzić wykałaczką, jeśli wolicie mniej przypieczoną).